8 gru 2015

Oszukane Gołąbki w sosie pomidorowym- bez zawijania

Bardzo lubię tradycyjne gołąbki, jednak nie lubię ich zawijać, dlatego zazwyczaj, kiedy tylko mam na nie ochotę, to robię je w tzw. 'oszukanej' wersji, czyli takiej bez zawijania- kapusta jest mieszana wraz z mięsem i ryżem, a następnie masa jest formowana w sporych rozmiarów pulpety (ja akurat takie preferuję).
Gołąbki robione w ten sposób nie są tak pracochłonne, jak również czas ich przygotowania jest znacznie krótszy, a w smaku bardzo przypominają te w tradycyjnej wersji.
Jeżeli jeszcze takich gołąbków nie robiliście, to koniecznie wypróbujcie ten przepis! :) 

oszukane gołąbki, gołąbki bez zawijania, gołąbki w sosie, danie jednogarnkowe z mięsem i kapustą, kraina miodem płynąca

8 dużych sztuk:
* mięso wieprzowe- 1/2 kg
* ryż- 100 g
* kapusta biała- 3 liście
* jajka- 1 szt.
* kasza manna- 2 lekko czubate łyżki
* cebula- 1 szt.
* sól, pieprz, suszony majeranek- do smaku
* woda- 700 ml (lub bulion, wtedy nie dodawać suszonej włoszczyzny)
* ziele angielskie- 3 szt.
* suszona włoszczyzna- 1 łyżka
* listek laurowy- 1 szt.
* koncentrat pomidorowy- 2 łyżki
* olej ryżowy- do smażenia

Ryż ugotować (wyjąć 5 minut przed czasem podanym na opakowaniu), zalać zimną wodą i ostudzić.
Kapustę drobno poszatkować.
Mięso wraz z cebulą zmielić, doprawić solą, pieprzem i majerankiem, dodać poszatkowaną kapustę, ryż, kaszę mannę oraz wbić jajko.
Całość dokładnie wyrobić.
W dużym garnku rozgrzać olej.
Z masy formować kotlety (ja robię duże, mniej więcej z 1 sporej garści) i podsmażyć z dwóch stron na rozgrzanym oleju, a następnie wlać wodę z dodatkiem suszonej włoszczyzny, listka, ziela oraz koncentratu.
Gotować pod przykryciem na małym ogniu, około 30 minut.

Smacznego! :) 

oszukane gołąbki, gołąbki bez zawijania, gołąbki w sosie, danie jednogarnkowe z mięsem i kapustą, kraina miodem płynąca

oszukane gołąbki, gołąbki bez zawijania, gołąbki w sosie, danie jednogarnkowe z mięsem i kapustą, kraina miodem płynąca


5 komentarzy

  1. Robię podobne,są pyszne:)dziś miałam na obiad,bo przypomniałaś mi o przepisie:)dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :))) Też tak mam, a nawet często, że zobaczę u kogoś zapomnianą przeze mnie potrawę i narobię sobie ogromnej ochoty :)

      Usuń
    2. Mniam mniam pychotki...właśnie wcinam. Dziękuję za przypomnienie
      O przepisie. :D

      Usuń
    3. To ja dziękuję Tobie Usagi za komentarz- dzięki niemu przypomniałaś mi o istnieniu tych 'gołąbków' i... narobiłam sobie ochoty! :) Pozdrawiam!

      Usuń

Serdecznie dziękuję za pozostawiony komentarz :)

TOP