27 paź 2016

Buraczkowe kluski śląskie

Było już buraczkowe risotto, to dziś czas na buraczkowe kluski śląskie- równie urzekające kolorem i ciekawym smakiem, a przy tym są bardzo... przyjazne dla portfela :)
Polecam użyć pieczonych buraków, ze względu na głębszy smak i kolor, choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać gotowaneg buraki.
Kluski w tej wersji podaje się tak samo, jak tradycyjne- głównie do sosu, albo jako danie podstawowe i okraszone np. tylko boczkiem czy samą duszoną cebulką (z dodatkiem cydru lub słodkiego wina- mniaaammm!)
kluski śląskie, kluski z ziemniaków, kluski ziemniaczane, kluski śląskie z burakiem, kluski buraczkowe, pomysł na buraki, kraina miodem płynąca
* ziemniaki- 800 g
* buraki- 200 g
* mąka ziemniaczana

Buraka (jak 1 duży przekroić na ćwiartki, mniejsze na pół) owinąć w folię aluminiową, wstawić do nagrzanego piekarnika na 180 stopni (termoobieg) i piec przez około 45 minut.
W międzyczasie ziemniaki ugotować (nie rozgotować!) w osolonej wodzie i całkowicie ostudzić.
Buraki i ziemniaki razem zmielić, przełożyć do dużej miski/garnka, wyrównać masę i podzielić na 4 równe części, z czego 1 wyjąć, a w jego miejsce wsypać mąkę ziemniaczaną.
Masę szybko wymieszać, formować niewielkie kule, a w środku zrobić dziurkę.
Gotować w osolonym wrzątku 1 minutę od wypłynięcia na wierzch.

Smacznego! :)
kluski śląskie, kluski z ziemniaków, kluski ziemniaczane, kluski śląskie z burakiem, kluski buraczkowe, pomysł na buraki, kraina miodem płynąca

8 komentarzy

  1. Pomysl spoko ale mnie jako rodowitą ślązaczke troche mnie niepokoi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. pysznościowe i piękne! robiłam nie raz ciasto na pierogi z dodatkiem buraków i byly hitem szczególnie wśród dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja do klusek jeszcze jajko daję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A zdjęcia robisz takie, że się je oczami. Brawo TY !
    Oczywiście zrobione, zjedzone i na stałe wchodzi w nasze domowe menu. Urozmaicenie wielkie.
    I oczywiście dodać muszę, że zrobiłam takie kluseczki ze zmiksowanym (podduszonym wcześniej) szpinakiem. Nawet nie dla smaku, ale dla koloru...Kocham Cię normalnie za inspiracje.
    Pozdrawiam jesiennie, ciepło.
    Cedra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż smakowo wolę te klasyczne kluski, to od czasu do czasu warto nadać drugie życie potrawie, bo nuda i monotonia w kuchni nie jest wskazana ;)
      A już już sobie wyobrażam Cedro ten niesamowity kolor tych szpinakowych klusek!
      I dziękuję za miłe słowa i pozdrowienia...
      I pozdrawiam również :)))

      Usuń
  5. Kolor tych klusek przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za pozostawiony komentarz :)

TOP